Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 marca 2012

I po feriach

W tym roku ferie spędziłam na turnusie rehabilitacyjnym z Antkiem. Ciężko pracował całe 2 tygodnie. Kto chce zobaczyć na co "poszły" uzbierane z 1% pieniądze, to zapraszam na stronę Antka. Przy okazji przypominam nieśmiało o możliwości dalszego pomagania nam w zbieraniu funduszy na leczenie i rehabilitację.
Podczas gdy Antek ćwiczył ja szydełkowałam. Inne robótki z uwagi na wielkość potrzebnego warsztatu zostały w domu. Miałam jeszcze zestaw do haftowania muffinek, ale uparłam się dokończyć szydełkowe dzieła. Zrobiłam jeszcze taśmy do ręczników, ale nie są jeszcze przyszyte, więc zdjęcia kiedy indziej.







niedziela, 20 lutego 2011

Hojowo ;)

Za oknem minus naście stopni, a na parapecie kwitną rośliny.

Hoya carnosa




Z carnosą mam związane wspomnienia... Na początku znajomości z moim mężem w jego pokoju obłędnie kwitła taka hoja. Oczywiście wtedy nie miałam zielonego pojęcia jak się nazywa ta roślina.

Do kwitnięcia szykuje się też hoya thompsonii. Ma mniejsze i większe pączki, ale co z tego będzie czas pokaże. Miała już raz takie pąki, ale zrzuciła je nie rozkwitając :(.





Bombki skończyłam haftować :D. Jak obszyję, to pokażę. Udało mi się też 2 małe hafciki wyszyć, ale też wymagają odpowiedniego wykończenia. Niestety maszyny do szycia nie wyciągnę w najbliższym czasie, bo w tym tygodniu sporo zajęć popołudniowych mam.

niedziela, 6 lutego 2011

Haft

Wzór bardzo mi się spodobał, gdy tylko go zobaczyłam. Długo zastanawiałam się w jakich kolorach go wyhaftować. W końcu zdecydowałam się na biała mulinę i len obrazkowy. Początkowo załamywała mnie konieczność przeliczania nitek, ale teraz już się przyzwyczaiłam i nie jest tak źle. Póki co z efektu jestem zadowolona.




Tylko kiedy wyhaftuję całość, która prezentuje się tak:



Przy okazji bardzo chciałabym podziękować Anenii za wzór :).

sobota, 29 stycznia 2011

Ferie czas zacząć

Po nadspodziewanie dobrych wynikach za pierwszy semestr moich chłopaków, czas zacząć upragniony wypoczynek.




Na początek zaległa imprezka, na którą w ramach dochodzenia do perfekcji, trenowałam zwijanie rolady orzechowej. Jeszcze trochę jej brakuje, ale tym razem chociaż nie pękła mi przy rozwijaniu :).





Tak wygląda dokończony wielkanocny obrazek:




A na koniec jeszcze "mała rzecz a cieszy". Biblioteczka miała oryginalne uchwyty, z których wciąż wszystko spadało, gdy tylko się przechodziło obok. Kupiłam ostatnio porcelanowe gałki i w końcu ozdoby nie zlatują :). Że też wcześniej na to nie wpadłam...


sobota, 22 stycznia 2011

Wróciłam do krzyżyków

Dawno nic nie haftowałam. To taka rozgrzewka przed feriami ;). Teraz mam w planach kilka rzeczy. Ciekawe ile z tego uda mi się zrealizować. Na początek wzór świąteczny - jeszcze tylko obramowania wyszyć, wykończyć. I zawiesić, ale to dopiero na Wielkanoc oczywiście.

niedziela, 15 sierpnia 2010

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Święto nazywane jest także:
Świętem Matki Boskiej Zielnej - w Polsce,
Matki Boskiej Znakomitej - w Kongo,
Matki Boskiej Korzennej - w Czechach.

Obchodzone od V wieku. Wywodzi się ono z przeświadczenia, że Maryja nie umarła jak zwykły człowiek lecz została zabrana do Nieba. W Polsce i w krajach europejskich czci się Matkę Boską Wniebowziętą jako patronkę ziemi i jej bujnej roślinności. W niektórych rejonach Polski w czasie obrzędów religijnych związanych z tym świętem błogosławi się wiązanki kwiatów, kiedyś ten zwyczaj był bardzo popularny. Wierzono, że taki bukiet nabiera cudownych, leczniczych właściwości. Podczas powrotu z kościoła zostawiano go wśród upraw gdzie miał przynieść szczęście w zbiorach po czym, po kilku dniach, zabierano go do domu. Był przechowywany bardzo pieczołowicie, okadzano nim izbę, trzymano w miejscu które było widoczne i dawało pewność, że moc bukietu będzie działała.

I w taki właśnie dzień będzie losowanie u Florentyny. Candy to jakaś kompozycja roślinna do dekoracji wnętrza, a może wianek...




Poza tym tworzę, zainspirowana wielkim smutkiem nr 4 2owieczek.




oraz
koroną Penelopis.



Wszak Królowa jest jedna... (patrz tytuł).

"Córa królewska wchodzi pełna chwały,
odziana w złotogłów.
W szacie wzorzystej prowadzą ją do króla,
za nią prowadzą do ciebie dziewice, jej druhny." (Ps. 45)

środa, 9 czerwca 2010

Przesyłka

Wróciłam ze szkoły, w skrzynce leżało awizo. Po 17 poszłam na pocztę. Już w okienku niecierpliwie podglądałam od kogo ta przesyłka. Jak zobaczyłam od kogo, to na ulicy zaczęłam się "dobierać", ale paczuszka sprytnie zapakowana była, że wymagała jednak otwarcia w domu.
Przesyłka przyszła w ramach zabawy "Podaj dalej", do której zgłosiłam się na blogu Tymczasem.
Maju, pięknie dziękuję! Tak myślałam, że będzie to jeden z tych Twoich delikatnych hafcików. I to jeszcze z moją literką i różyczkami :).
Serduszko już wisi :).






środa, 21 kwietnia 2010

Pokrowiec na maszynę

Po przeproszeniu się z maszyną jakiś czas temu, przyszedł czas na "odnowienie znajomości" z haftem.


Co z tego powstało? Haftowany pokrowiec na maszynę do szycia :).






I kolejne tulipany. Lubię i już.