Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 kwietnia 2012

Zabawa "Podaj dalej"

Dawno nie pisałam. Wchodzę na blog z chęcią opublikowania nowego postu, a tu jakieś zmiany nastąpiły pod moją nieobecność :/. Jeszcze nie wiem czy mi się podoba w nich wszystko. Swego czasu zapisałam się do zabawy "Podaj dalej" na trzech blogach:
Tymczasem
Moje różności
Mój międzyczas .
Zaraz po świętach otrzymałam ostatnią ze spodziewanych przesyłek. Baaardzo pięknie za nią dziękuję. Na prawdę warto było czekać :). A że przyszła po świętach, to przynajmniej dłużej trwała świąteczna radość! Dwa pierwsze zdjęcia udało mi się zrobić zanim padły baterie... (Chyba faktycznie długo nic nie robiłam...) Po naładowaniu zrobiłam zdjęcia do końca.







W końcu udało mi się wyciągnąć maszynę i przyszyć do ręczniczków szydełkowe taśmy zrobione jeszcze w czasie ferii.




A to jeszcze kilka fotek wielkanocnych - oczywiście zrobionych po świętach, bo w trakcie to jakoś nigdy czasu nie mam.




niedziela, 21 marca 2010

Kiermasz wielkanocny

Z ceramiką wróciliśmy do domu..., bo tego nie umiem sama zrobić. Kubek do kompletu do "takiego samego", tylko niższego, szerszego i zielonego :).



Ozdoby zawisną w kuchni.



środa, 17 marca 2010

Coś słodkiego

Jak można wykorzystać stare swetry? Zrobić mufinki. Nietucząca uczta - dla oka.
Od dawna podobały mi się ozdoby w formie jedzenia. Oglądałam głównie robione szydełkiem i nie bardzo ich wykonanie mi odpowiadało. Aż do czasu powszechnego pojawienia się filcu. W tym przypadku sfilcowanych swetrów.









Gąski, gąski do domu

Wczoraj się wykluły :).



wtorek, 16 marca 2010

Lubię...

Po kawce można zabrać się do pracy. Kawce ze starego ekspresu w jednym z ulubionych kubków. Lubię kubki :). Kawę od czasu do czasu. Specjalnym kawoszem nie jestem, ale co ciekawe mojej teściówce kojarzę się z zapachem kawy... :) To co po kawie udało mi się stworzyć pokażę, jak zrobię zdjęcia przy lepszym świetle.




Zanim kawa się zrobiła, pstryknęłam zdjęcia. Rzeżucha rośnie - kolejna już. Golgota też - ale ta sama.




A potem przyszedł "listoszon". Jak ja lubię takie... :)))




I takie jeszcze też.